czwartek, 26 listopada 2020

 

Spadły na mnie gromy z jasnego nieba. Tak po prostu. Podczas zwykłego spaceru pustą alejką. Chłodny wiatr muskający moje włosy, śpiew ptaków, gwar życia gdzieś w oddali, jak co dzień. Tylko mój dzień, ani noc od tamtej pory nie są już takie same i pewnie nigdy już nie będą.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz